Rowerem wzdłuż Bałtyku

A gdyby tak przejechać piękne polskie wybrzeże z zachodu na wschód? Zobaczyć różnorodne miejsca, jeść ryby ze świeżych połowów i codziennie budzić się w innym miejscu? Trasa szlaku rowerowego nad morzem to idealna opcja dla tych, którzy zamiast prażyć się na plaży wolą aktywny odpoczynek blisko przyrody.

Ścieżki rowerowe w Polsce zachęcają do wybierania dwóch kółek. Wakacyjna pogoda, wiatr we włosach i szum Bałtyku kuszą, by spędzić rowerem w drodze więcej czasu. Skąd wiedzie trasa rowerowa wzdłuż morza? Ile trwa wyprawa rowerowa wzdłuż wybrzeża Bałtyku? Czy zawsze trzeba trzymać się szlaku?

Polskie wybrzeże znajduje się na trasie międzynarodowego okrężnego szlaku rowerowego R10. Trasa sieci EuroVelo pozwala przejechać rowerem wzdłuż Bałtyku. Cały szlak rowerowy nad morzem ma ponad 8500 km długości. Polski odcinek (niespełna 600 km) prowadzi ze Świnoujścia po Gronowo. Wielu kończy bałtycką przygodę na Helu, co też jest ciekawym wariantem. 

Rowery na tle morza

Przejazd rowerem przez północne części trzech województw stwarza okazję do odkrycia wielu atrakcyjnych miejsc. W województwie zachodniopomorskim na rowerzystów czekają topowe kurorty: Świnoujście, Międzyzdroje, Kołobrzeg, Mielno, Jarosławiec. W województwie pomorskim wita nas Ustka i Słowiński Park Narodowy, a dalej Łeba, Kaszuby i Trójmiasto. Za Wisłą droga zmierza na Warmię, przez zabytkowe Elbląg i Frombork do granicy państwa. 

Wyprawa rowerem wzdłuż Bałtyku to wyjątkowa przygoda. Trasa wiodąca przez bardzo atrakcyjne miejsca umożliwia zatrzymywanie się w nich na dłużej. W wielu miejscach można po prostu odpoczywać na plaży i dowolnie modyfikować trasę wyjazdu. Liczne miejsca noclegowe pozwolą regenerować się w komfortowych warunkach. Czy można przejechać wzdłuż wybrzeża w ciągu tygodniowego urlopu? Tak, podpowiadamy jak to zrobić. 

Rowerem wzdłuż Bałtyku: odcinek 1 Świnoujście – Międzyzdroje

Po zazwyczaj długiej podróży do Świnoujścia (najlepiej koleją) nie ruszamy od razu z kopyta. Warto znaleźć czas na zdjęcie przy granicy polsko-niemieckiej na symbolicznym początku trasy. Charakterystycznym punktem Świnoujścia jest także stawa Młyny przy ujściu Świny do Bałtyku. Jeśli jest czas, można zwiedzić Podziemne Miasto na wyspie Wolin. Na pierwszy nocleg wyruszamy do nieodległych Międzyzdrojów (niespełna 20 km). Trwają ostatnie prace, by obie miejscowości połączyła nowa droga rowerowa. Odcinek dojazdowy do Międzyzdrojów jest już gotowy. Znany kurort szczyci się piękną plażą oraz Aleją Gwiazd. Jest tutaj też molo, oceanarium oraz wejście do Wolińskiego Parku Narodowego. Warto wspiąć się na Kawczą Górę, by z klifu podziwiać bezkresny Bałtyk. 

Schody - wejście na Kawczą Górę

Międzyzdroje to kurort chętnie wybierany przez cyklistów. W okolicy nie brakuje atrakcyjnych terenów na krótkie wycieczki. Można jeździć po ścieżkach Wolińskiego Parku Narodowego, warto wybrać się nad jezioro Wicko Wielkie. Ciekawy i przy okazji widokowy punkt znajduje się w Lubinie, w miejscu dawnego grodziska. Na dłuższy pobyt można zatrzymać się w Hotelu Aurora Family & SPA. Przyjazny rodzinom kompleks ze strefą aqua posiada własną wypożyczalnię rowerową oraz miejsca postojowe dla rowerów.

Rowerem wzdłuż Bałtyku: odcinek 2 Międzyzdroje – Ustronie Morskie

Trzęsacz, ruiny kościoła na nadmorskim klifie

W pierwszym dniu prawdziwego pedałowania czeka nas nieco ponad sto kilometrów wzdłuż bałtyckiego wybrzeża. Trasę rozpoczynamy przejazdem przez Woliński Park Narodowy w stronę Międzywodzia i Dziwnowa. Następnie przez kolejne nadmorskie letniska do unikatowego miejsca na całej trasie – słynnych ruin kościółka w Trzęsaczu. Mijając znane ośrodki wypoczynkowe Mrzeżyno i Dźwirzyno (warto tu przynajmniej zjeść obiad), dojeżdżamy do Kołobrzegu. Czeka nas ostatnie 15 km malowniczą trasą przez Ekopark Wschodni i wzdłuż plaży. Kołobrzeg jest stolicą regionu, którego atrakcje pozwalają spędzić tu kilka udanych dni. Nocleg w Kołobrzegu oferują liczne hotele i apartamenty, często blisko plaży. 

Okolice Kołobrzegu

Przejazd z Kołobrzegu do Ustronia to jeden z najpiękniejszych odcinków całego szlaku. Ustronie Morskie znajduje się niespełna 15 km na wschód od Kołobrzegu i jest bardziej kameralne. Równocześnie tutejsze powietrze pełne jest leczniczego jodu. Klify tworzą malowniczy krajobraz wybrzeża, a przystań rybacka wyposażona jest w wyciąg linowy. Dzięki temu popołudniu lub wieczorem wyciągarka wciąga na plażę kutry ze świeżym połowem. Ryby można jeść w pobliskich smażalniach i wędzarniach. Niemal tuż przy szlaku Green Velo w Ustroniu ulokował się Hotel Skal – świetne miejsce zarówno na dłuższy pobyt, jak i regeneracyjny nocleg tranzytowy. Hotel posiada wypożyczalnię rowerów i sprzętu sportowego, a strefa wellness pozwala znakomicie się zrelaksować po dniu na siodełku. Obiekt przyjazny rowerzystom (ma miejsca postojowe) jest chętnie odwiedzany przez podróżujących na rowerze wzdłuż wybrzeża.

Kutry rybackie na plaży

Rowerem wzdłuż Bałtyku: odcinek 3 Ustronie Morskie – Ustka

Na rozpędzonych rowerzystów czeka kolejny 100-kilometrowy odcinek. Wzdłuż wybrzeża, między Bałtykiem i jeziorami, przy słynnych plażach oraz latarniach morskich (Gąski, Darłowo, Ustka). Najbardziej spektakularny fragment tego dnia to przejazd po nasypie drogi między Bałtykiem a jeziorem Kopań oraz dalej przez nadbrzeżny las. Za Jarosławcem trzeba oddalić się od brzegu, by minąć teren poligonu i wreszcie docieramy do Ustki. To jedno z najpopularniejszych polskich uzdrowisk i jedna z najpiękniejszych plaż w Polsce. Warto się tu zatrzymać na cały dzień, by odwiedzić ścieżki rowerowe Parku Krajobrazowego Doliny Słupi. 

Ustka, latarnia morska

Rowerem wzdłuż Bałtyku: odcinek 4 Ustka – Łeba

Muzeum Wsi Słowińskiej w Klukach

Trasa z Ustki do Łeby jest krótsza (65 km), ale też nieco oddalona od morza. Za Rowami warto podjechać na punkt widokowy nad jeziorem Gardno. Dalej nieco na północ od szlaku stoi latarnia Czołpino, skąd rozpościera się panorama na słynne łebskie wydmy (dojście do latarni po ok. 300 schodach). Kolejną atrakcją jest Muzeum Wsi Słowińskiej w Klukach, a następnie przejazd przez bagniste tereny Słowińskiego Parku Narodowego. Rozwinięta infrastruktura turystyczna Łeby stwarza liczne możliwości spędzenia czasu i zatrzymania się na nocleg. Przede wszystkim okolice Łeby słyną z unikalnych na skalę europejską ruchomych wydm w Słowińskim Parku Narodowym. Można tu spędzić dzień zupełnie inny niż wszystkie.  

Ruchome wydmy w Słowińskim Parku  Narodowym

Rowerem wzdłuż Bałtyku: odcinek 5 Łeba – Jastrzębia Góra 

W Łebie warto się zregenerować, bo po wyjeździe z miasta czeka swoiste wyzwanie. Odcinek szlaku R10 wzdłuż jeziora Sarbsko jest piaszczysty i przez to bardziej wymagający dla rowerzystów. Trudy ścieżki rekompensują widoki na taflę jeziora. Atrakcją drogi w pierwszej części dnia jest malownicza latarnia morska Stilo – najbardziej charakterystyczna nad Bałtykiem. Latarnia oddalona jest od plaży o około kilometr. Trasa z Lubiatowa do Białogóry ponownie wiedzie dalej od morza.  By nacieszyć się jego widokiem, warto wybrać drogę do Jastrzębiej Góry (zamiast skrótu do Trójmiasta).

Latarnia morska Stilo

Jastrzębia Góra to kaszubski kurort znany z najwyższych w Polsce klifów oraz latarni w Rozewiu. XIX-wieczna budowla jest najstarszą latarnią morską na polskim wybrzeżu. Okolica sprzyja spacerom i spokojnemu wypoczynkowi. Szlaki rowerowe wytyczono w Nadmorskim Parku Krajobrazowym.  

Nadmorska ścieżka w Jastrzębiej Górze

Rowerem wzdłuż Bałtyku: odcinek 6 Jastrzębia Góra – Hel lub Gdańsk

Końcówka trasy stwarza rowerzystom różne możliwości. Naszym zdaniem warto rowerem przejechać Mierzeję Helską i dotrzeć do samego Helu. Szlak przez półwysep jest urozmaicony, umożliwia odkrywanie pustych plaż oraz historycznych schronów. Rower daje możliwość dotarcia w mniej uczęszczane miejsca nad morzem. Na mierzei można spędzić przyjemny dzień, podobnie jak i w pełnym atrakcji urokliwym Helu. Kto zamierza jechać zgodnie z przebiegiem trasy R10, powinien z Władysławowa skierować się na Puck. Dotarłszy do Helu, zorientujmy się czy kursuje tramwaj wodny – możliwość szybkiego i ciekawego dotarcia do Trójmiasta. Jeśli nie ma tramwaju lub chcemy do Gdańska jechać rowerem, warto wrócić na nocleg do Jastarni, by skrócić trasę kolejnego dnia. 

Mierzeja Helska, widok z lotu ptaka

Rowerem wzdłuż Bałtyku: odcinek 7 Hel/Jastarnia – Gdańsk

Nadmorska promenada nad Zatoką Pucką

Drogę można pokonać tramwajem wodnym lub klasycznie rowerem. Z Władysławowa odbijamy na południe, przez Puck do Gdyni i wzdłuż morza przez Sopot do Gdańska. Każda z trzech ostatnich miejscowości zasługuje na to, by zatrzymać się przynajmniej na dzień i odkryć ciekawe miejsca. Opcji noclegu w Gdyni, Sopocie i Gdańsku jest bardzo dużo. W Gdańsku można pożegnać się z morzem i znaleźć pociąg na drogę powrotną. W drodze nie będzie się nudzić – przed oczyma pojawią się miejsca, ścieżki i widoki morza z ostatnich dni.  

Mężczyzna z rowerem na gdańskim starym mieście

Kiedy najlepiej wyruszyć na wyprawę rowerem wzdłuż Bałtyku?

Bez wątpienia przed wakacjami albo po nich. Zarówno ze względu na mniej upalną pogodę, jak i mniejszą liczbę osób wypoczywających w kurortach. Za tym ostatnim idzie większa łatwość znalezienia noclegów, mniejsze kolejki w restauracjach, mniejszy ruch na drogach. Dodatkowym walorem mogą być niższe ceny i puste plaże oraz więcej miejsca w pociągu.

Warto jednak mieć na uwadze, że poza sezonem część miejsc jest zamknięta – nie da się wejść do każdej latarni, może nie kursować tramwaj wodny z Helu.

Wyprawa rowerowa brzegiem Bałtyku to fantastyczne wyzwanie, które można zrealizować w kilka dni albo wydłużyć do kilku tygodni, delektując się odkrywanymi zakątkami. Trasa wiedze zarówno przez znane nadmorskie miejscowości, jak i leśne pustkowia – każdy znajdzie coś dla siebie.