Murale w Polsce – alternatywny sposób na zwiedzanie kraju

Znudziło się Wam typowe zwiedzanie miasta z przewodnikiem? Szukacie ciekawego sposobu na podróżowanie? Murale to ciekawa alternatywa na spacer po polskich miastach. Duża dawka sztuki ulicznej, ruchu na świeżym powietrzu i odkrywanie mniej znanych zakątków miast – czego chcieć więcej? Poniżej znajdziecie nasze propozycje murali, które warto zobaczyć w największych polskich miastach.

Co to są murale i skąd się wzięły w polskich miastach?

Murale, czyli wielkoformatowe malowidła ścienne, mają swoje korzenie w Meksyku, gdzie ozdabiano nimi w I połowie XX wieku budynki urzędowe. Pierwsze murale w Polsce powstawały już w czasach PRL, jednak ich funkcja była przede wszystkim reklamowa, a formą nie przypominały w niczym obecnego oblicza street artu. W latach 90. pojawiły się pierwsze nieśmiałe próby uatrakcyjniania ścian budynków muralami, z czasem zaczął być to sposób na odmienianie obdrapanych, starych dzielnic i przyciągnięcie do nich turystów. Obecnie murale zaczęły się coraz bardziej instytucjonalizować i często powstają na zlecenie urzędów, ośrodków kultury czy fundacji. W niemal każdym polskim mieście organizowane są też festiwale murali. Najbardziej znani polscy twórcy murali to pochodzący z Bydgoszczy duet Etam Cru, szczeciński Pauk, warszawski Swanski, Natalia Rak czy pochodzący z Gdyni M-city.

źródło: Wikimedia Commons

Łódź – murale w centralnej Polsce

Łódź spokojnie można nazwać polską stolicą sztuki ulicznej. Na każdym kroku spotkamy tu murale, malowidła na chodnikach i instalacje artystyczne na budynkach. W Łodzi jest łącznie ponad 70 wielkoformatowych murali, czyli najwięcej w całej Polsce! Murale to sposób, by ożywić ściany zapomnianych budynków, a tych w Łodzi jest sporo. Ruszcie ich szlakiem!

  • Mural Rubinsteina, ul. Sienkiewicza 18 – różnokolorowy i geometryczny mural przedstawia słynnego pianistę, łodzianina Artura Rubinsteina. Autor muralu, Brazylijczyk Eduardo Kobra namalował go na podstawie zdjęcia, na którym pianista robi figlarną minę i bawi się uszami.
  • „Madame Chicken”, al. Politechniki 16 – mural autorstwa łódzkiej grupy Etam Cru przedstawia starszą kobietę przyciskającą do piersi kurę. Jest to nawiązanie do bohaterki wiersza Juliana Tuwima „W aeroplanie”, a sam mural powstał z okazji obchodów Roku Juliana Tuwima.
  • Mural przy ul. Roosevelta 5 wielkoformatowe dzieło duetu Os Gemeos z Brazylii i Aryza z Barcelony powstało na ścianie kamienicy Krystiana Wutke. Os Gemeos to prawdziwa czołówka światowego street artu – dla Łodzi wyjątkowo stworzyli mural we współpracy z innym artystą, co czyni go unikatem na skalę światową.
VLUU L310W L313 M310W / Samsung L310W L313 M310W

Murale na gdańskiej Zaspie

Macie ochotę na spacer po galerii sztuki ulicznej? Wybierzcie się na gdańską Zaspę – na tym ogromnym blokowisku można podziwiać ponad 50 wielkoformatowych murali. Pierwsze z nich powstały jeszcze w minionym stuleciu, bo w 1997 r., kolejne pojawiały się od 2009 r. w ramach festiwalu Monumental Art. Odkryjcie je sami lub wybierzcie się na spacer z przewodnikiem!

  • „Kostki Rubika”, ul. Nagórskiego 9a – według zamysłu autora, rosyjskiego twórcy Rustama Qbica, surrealistyczne dzieło przedstawia rodzica układającego kostkę Rubika w głowie dziecka. Jednak można się tu doszukać wielu interpretacji. Ten mural daje do myślenia!
  • „The New Future”, ul. Bajana 5a – mural autorstwa niemieckiego twórcy Klausa Klingera ukazuje kobietę z wózkiem na zakupy, która pędzi po ukwieconej łące. Dzieło jest utrzymane w stylistyce socrealistycznej.
  • Mural przy ul. Pilotów 18a – na tym muralu stworzonym przez trójkę artystów ze Szwecji zobaczycie totem-rakietę, który ma symbolizować chciwą cywilizację. Mural ma przesłanie ekologiczne, zwraca uwagę na nadmierną eksploatację naszej planety.
źródło: Wikimedia Commons

Białystok – stolica murali na wschodzie Polski

Stolica województwa podlaskiego rywalizuje z Łodzią o miano stolicy polskiego street artu. W Białymstoku znajdziecie ok. 50 murali, które można zwiedzać turystycznym szlakiem pieszo, rowerem lub autobusem. Poniżej największe białostockie hity, z których dwa znajdują się w ścisłym centrum miasta.

  • „Dziewczynka z konewką”, al. Piłsudskiego 11/4 – niekwestionowana królowa białostockich murali, a także jedno z najpopularniejszych malowideł wielkoformatowych w Polsce. „Dziewczynkę z konewką” namalowała w ramach akcji „Folk on the street” w 2013 r. Natalia Rak, zainspirowana legendą o wielkoludach. Mural jest tym bardziej wyjątkowy, że został doskonale wkomponowany w otoczenie – dziewczynka podlewa drzewo rosnące przy ścianie budynku. Dzięki temu mural wygląda inaczej o każdej porze roku.
  • „Ludwik Zamenhof”, ul. Zamenhofa 26 – w naszym zestawieniu nie mogło zabraknąć muralu stworzonego na cześć twórcy esperanto, białostoczanina Ludwika Zamenhofa. Urocze malowidło autorstwa Andrzeja Muszyńskiego przedstawia stojącego na balkonie Zamenhofa, jego sąsiadów (w tym Jakuba Szapiro), a także dzieci trzymające baloniki. 
  • „Tkana opowieść o chłopcu i pieczeniu chleba”, ul. Radzymińska 18 – kolejny mural-hit, który powstał w ramach akcji „Folk on the street”, a także największy folkowy mural w Polsce. Jego autorzy, białoruska grupa TAKTAK, chcieli stworzyć towarzysza dla „Dziewczynki z konewką”. Malowidło jest inspirowane tkaniną dwuosnowową i obrazem podlaskiej tkaczki Lucyny Kędzierskiej pt. „Pieczenie chleba”.
źródło: Wikimedia Commons

Odkrywaj murale w Poznaniu podczas spaceru

Może i do Poznania nie przyjeżdża się tylko z powodu street artu, ale na pewno warto choć jeden dzień poświęcić na alternatywne zwiedzanie miasta. Liczne murale, nie zawsze wielkoformatowe, są ukryte w nieznanych zakątkach Poznania, daleko od typowych atrakcji turystycznych. Poczujcie się jak prawdziwi odkrywcy i zobaczcie najciekawsze poznańskie murale. 

  • „Opowieść śródecka z trębaczem na dachu i kotem w tle”, róg ulic Śródka i Rynek – baśniowy mural wykonany w technice 3D przedstawia fragment zabudowy Śródki, która jeszcze 100 lat temu nie była tylko dzielnicą Poznania, ale oddzielnym miastem. Mural powstał z inicjatywy osiedlowego radnego Gerarda Cofty, zainspirowanego starą fotografią, a zrealizowała go Fundacja Artystyczno-Edukacyjna Puenta. Malowidło otrzymało wyróżnienie od Stowarzyszenia Architektów Polskich.
  • Mural przy ul. Dolna Wilda – malowidło przedstawia różową kamienicę, z jej mieszkańcami, otwartymi oknami i balkonami, na których rosną kwiaty. Ten mural przeniesie Was do małego włoskiego miasteczka!
  • Podwórko przy ul. Zielonej 1 – w tym niepozornym miejscu poczujecie się jak w ulicznej galerii sztuki. Wszystko za sprawą namalowanych na murach reprodukcji znanych obrazów: „Pomarańczarki” Aleksandra Gierymskiego i „Śmierci” Jacka Malczewskiego. Klimatu dopełniają stojące w donicach kwiaty. 
Warsaw, Poland – October 4, 2014: Birthplace of Marie Sklodowska-Curie – the scientist, the founder of chemical elements Polonium and Radium.

Murale Warszawy – alternatywny spacer po mieście

Warszawa śladami street artu i alternatywne zwiedzanie stolicy? Takie rzeczy tylko na Pradze! Wybierzcie się tu, by zobaczyć najciekawsze warszawskie murale, namalowane na starych kamienicach, które pamiętają czasy II wojny światowej. Oto Warszawa, jakiej jeszcze nie znacie. 

  • „Wielka Gęś”, ul. Brzeska 14 – kiedyś zaniedbana i niebezpieczna, dziś przyciąga turystów i mieszkańców alternatywnym charakterem, najlepszą lodziarnią w Warszawie i licznymi knajpkami, w tym jedną serwującą oryginalne praskie pyzy. Ulica Brzeska, bo o niej mowa, to obowiązkowy przystanek na szlaku praskich murali – znajdziecie tu kolorowe, ogromne i wesołe malowidło autorstwa włoskiego twórcy Diego Miedo, któremu pomagały dzieci ze stowarzyszenia Grupy Pedagogiki i Animacji Społecznej. Must-see!
  • „Ptak i wąż”, ul. Bliska 23 – jeśli do Warszawy przybywacie pociągiem, wysiądźcie na stacji Warszawa Wschodnia, by obejrzeć ten niezwykły, mroczny mural stworzony przez chińskiego artystę DALeasta. Na tytułowego ptaka i węża składa się skomplikowana plątanina kolorowych linii, przypominających cieniutkie druciki. Mural powstał podczas festiwalu Street Art Doping.
  • „Warszawa Wschodnia”, ul. Strzelecka 26 – na deser chyba najciekawszy mural na Pradze, namalowany przez hiszpańskiego twórcę Sebastiana Velasco. Dzieło idealnie wpasowuje się w klimat Nowej Pragi i przedstawia jej mieszkańca (podobno barmana z lokalnego pubu) z polonezem FSO w tle.
Warsaw, Poland – October 23, 2015: Giant street art murals on building walls in Warsaw, Poland.

Wrocławskie podwórka – murale, neony i instalacje artystyczne

Street art we Wrocławiu opanował podwórka. W stolicy Dolnego Śląska sztuka uliczna to z jednej strony znakomite oddolne inicjatywy sąsiedzkie, a z drugiej nietypowe przestrzenie publiczne oddane w ręce artystów. Zwiedzając miasto śladami street artu nie skupiajcie się tylko na muralach – Wrocław to także miasto neonów i ciekawych instalacji artystycznych. 

  • Murale w podwórkach przy Roosevelta 5a i 8 – te podwórka na wrocławskim Nadodrzu to sąsiedzkie galerie sztuki ulicznej. Przy Roosevelta 5a możecie podziwiać dzieło o nazwie „Podwórko – nasze atelier”, na które składa się kilka malowideł z ceramicznymi detalami, o łącznej powierzchni 1200 m2. Przy Roosevelta 8 natomiast obejrzycie reprodukcje słynnych obrazów van Gogha, Fridy Kahlo, Klimta i Muncha. Za projekty odpowiadają twórcy z Ośrodka Kulturalnej Animacji Podwórkowej i mieszkańcy dzielnicy.
  • Podwórko przy Ruskiej 46 – podwórko otoczone nieciekawymi budynkami poprzemysłowymi pewnie popadłoby w kompletną ruinę, gdyby nie inicjatywa Wrocławskiej Rewitalizacji, w której miasto zaprosiło do współpracy artystów różnej maści. Znajdziecie tu nie tylko kilkanaście murali, ale również galerię neonów. 
źródło: Wikimedia Commons

Katowice Street Art Festival i murale Śląska

Boom na murale w Katowicach rozpoczął się w 2016 r., gdy miasto ubiegało się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. Wtedy to pojawił się pomysł na organizację Katowice Street Art Festival. Mimo że starania o tytuł spełzły na niczym, to festiwal sztuki ulicznej zadomowił się w stolicy Śląska na dłużej i nieustannie wzbogaca miasto w kolejne wielkoformatowe malowidła. 

  • Mural z Bohaterów Monte Cassino 5 – jeden z najpopularniejszych katowickich murali znajduje się w dzielnicy Zawodzie. Jego autorem jest warszawiak Paweł Kozłowski, bardziej znany jako Swanski. Dzieło wyróżnia charakterystyczna kreska Swanskiego i nieco komiksowy styl.
  • Mural z ptakami przy Mariackiej Tylnej  – stworzył go belgijski artysta o pseudonimie Roa. Dzieło przedstawia dwa czarne ptaki, siedzące na drucie kolczastym. Zwierzęta są przedstawione bardzo szczegółowo, jeden z nich wręcz anatomicznie – możemy zajrzeć do wnętrza zwierzęcia.  
  • Mural „Sterowiec 3D” na rogu ulic 1 Maja i Dudy-Gracza – niezwykły trójwymiarowy mural na dwóch ścianach kamienicy pozwala nam zajrzeć do abstrakcyjnego wnętrza budynku. Zobaczycie tam m.in. lecący sterowiec, gęsty las z wodospadem i mężczyznę wspinającego się po drabinie. 

Kraków – murale odświeżają twarz historycznego miasta

Powiedzmy sobie szczerze, Kraków to nie jest miasto, które kojarzy się nam ze street artem – wydaje się na to nieco zbyt historyczne, eleganckie, może trochę zamknięte w minionej epoce. Jednak warto tu przyjechać nie na obowiązkowe zwiedzanie turystycznych atrakcji, ale właśnie po to, by zobaczyć nową, odświeżoną twarz miasta. Są na niej także murale, często nawiązujące do wielokulturowości Krakowa.

  • Mural przy Lwowskiej 16 nawiązuje do historii krakowskiej dzielnicy Podgórze. Można na nim dostrzec elementy związane z architekturą i tradycją Podgórza, np. detale kamieniarki z kościoła św. Józefa lub detal architektury dawnej synagogi. Mural jest dynamiczny i przepełniony symboliką. Jego autorzy, Marcin Wierzchowski i Mikołaj Rejs, stworzyli go w ramach projektu „101 murali dla Krakowa”.
  • Mural przy Żydowskim Muzeum Galicja, ul. Dajwór 18 to kolejny mural stworzony przez Marcina Wierzchowskiego. Tym razem inspiracją była żydowska wycinanka. 
  • Mural Judah aka Indianin, ul. Św. Wawrzyńca 14 – jeszcze jeden mural o tematyce żydowskiej, stworzony przez izraelskiego street artowca Pila Peleda. Czarno-biały wizerunek Judy w czapce z lwa symbolizuje naród żydowski. Kwartał ulic, w którym znajduje się mural to także popularne miejsce stacjonowania food trucków. 

Szczecińskie murale przeciwko konsumpsjonizmowi

Nie da się rozmawiać o street arcie w Szczecinie bez wspomnienia o Piotrze Pauk, bardziej znanym pod swoim pseudonimem Lump. To on, wraz z trójką przyjaciół, stworzył pierwszy nowoczesny szczeciński mural w 2010 r. Od tamtej pory w mieście powstaje coraz więcej murali z jego inicjatywy, m.in. w ramach projektu „Odblokowanie – akcja muralizacja”, którego celem była walka z billboardami reklamowymi i konsumpcjonizmem. Lump regularnie zaprasza do współpracy zagranicznych twórców i ożywia stare szczecińskie kamienice, szczególnie w dzielnicy Pomorzany, w której się wychował.

  • Mural Lumpa przy ul. Czarneckiego – pierwszy mural Lumpa powita Was tuż po przyjeździe do Szczecina, ponieważ mieści się na budynku w pobliżu dworca PKP. Na oryginalną pracę składa się tło z kwiecistych wzorów, inspirowanych tapetą w mieszkaniu ciotki artysty, efektowna pozłacana ramka, a w niej zdjęcie polskiego reportażysty Kazimierza Nowaka. Mural powstał w 2013 r. 
  • Murale na kamienicy przy al. Powstańców Wielkopolskich 44 – aż dwa niesamowite dzieła zagranicznych artystów na jednym budynku! Po jednej stronie kamienicy zobaczycie mural o nazwie „Niepewność” Hiszpana Zësara Bahamonte z Sewilli. Przedstawia ono dwie nakładające się na siebie sylwetki – damską i męską. Intensywnie żółte tło, odcienie szarości i kilka czerwonych akcentów tworzy prawdziwie hiszpański klimat. Po drugiej stronie budynku znajduje się malowidło autorstwa Dimitrisa Taxisa, który urodził się w Szczecinie, a następnie wyemigrował do Grecji. Mural Greka nosi nazwę „Kolczyki” i przedstawia subtelną kobietę wkładającą kolczyki. Mural jest utrzymany w stylistyce komiksowej.  
Mural przy ul. Piłsudskiego 13, źródło: Wikimedia Commons

Lubelskie murale to nie tylko sztuka 

Będziecie zaskoczeni, jak wiele niesamowitych murali można obejrzeć w Lublinie! Okazuje się, że miasto to prężny ośrodek street art. Wielkoformatowe dzieła powstają tu często przy okazji wydarzeń kulturalnych i festiwali, takich jak Festiwal Inne Brzmienia, Noce Kultury czy Karnawał Sztukmistrzów. W kilku miejscach można też spotkać murale reklamowe, na szczęście nienachalne w formie (np. lubelskiego cydru). Poniżej nasz subiektywny przewodnik po najciekawszych muralach w Lublinie.

  • Mural „Niby-Kot pod Niby-Grzybem”, ul. Lubartowska 55 – stylistyka muralu stworzonego przez Aleksieja Kislowa z Ukrainy nawiązuje do „Alicji w Krainie Czarów”. Zobaczymy tu bowiem ogromnego kota z twarzą kobiety i drzewo, które zamiast liści ma fioletową grzybnię. Mural powstał z okazji Festiwalu Inne Brzmienia.
  • Mural „Pies, człowiek, kość”, ul. Lubartowska 57 – naprzeciwko muralu z kotem i grzybem zobaczycie dające do myślenia dzieło bydgoskiego duetu Etam Cru, przedstawiające psa i człowieka obwiązanego smyczą.
  • Mural przy Grodzkiej 7 – nietypowy, bo koronkowy mural stworzyła artystka NeSpoon, znana ze swoich koronkowych instalacji artystycznych.

Nie tylko murale 

Zwiedzanie polskich miast śladami street artu to sposób na alternatywne poznawanie miejskiej tkanki. Poszukując murali często natrafimy na tajemnicze zaułki, a także zahaczymy o niepopularne dzielnice, z pewnością pomijane w przewodnikach. Spacer szlakiem sztuki ulicznej to też sposób na obcowanie z kulturą niezamkniętą w murach galerii sztuki, przez co także bardziej demokratyczną. Nie ograniczajcie się do samych murali – warto rozejrzeć się także za neonami czy miejskimi instalacjami artystycznymi, które często spotkacie w zupełnie nieoczywistych miejscach.